Księżyc jest w pełni, a niebo przejrzyste

Kamyk na szczęście, pukanie w niemalowane, wróżby, zaklęcia, talizmany i amulety. Każdy jakieś zna i stosuje, nie zastanawiając się, po co i dlaczego. Nie wstajemy lewą nogą z łóżka, zmieniamy trasę, gdy nam czarny kot przebiegnie drogę, martwimy po stłuczeniu lustra, zaklinamy los prosząc o szczęście. I nie widzimy w tym niczego złego.

Skąd się biorą te przesądy i do czego są nam potrzebne? Nie ma się czego wstydzić, większość ludzi ulega magii przesądów. Wiara w nie jest stara jak ludzkość. Ma się całkiem nieźle i dzisiaj, mimo że współczesny świat ceni raczej naukę, logikę i racjonalizm. Kiedyś ludzie nie rozumieli otaczającego świata i jego zjawisk, więc radzili sobie włączając myslenie irracjonalne. Poprzez czary, wróżby, rytuały próbowali wpływać na rzeczywistość lub tłumaczyć sobie to, co się działo.

Trwa to do dziś, bo…. tak jest łatwiej? Nie chcemy wierzyć w logikę i racjonalnie podchodzić do życia. Łatwiej nam zrzucać winę za niepowodzenia na siły od nas niezależne niż brać odpowiedzialność za życie i dokonywane wybory. A może przyjemniej myśleć, że coś nami kieruje i nie musimy się wysilać, by cos zmienić. Wystarczy mieć przy sobie swój ulubiony talizman, by wszystko poszło po naszej mysli.

Jak to jest u Was? Macie swoje amulety i rytuały, chodzicie do wróżki, wierzycie w sny?

Lena

Komentarze

odpowiedzi

Dodaj komentarz





*

Copyright 2012 Naszaswidnica.pl