Czy graficiarze to artyści? [video]

Graffiti – wandalizm czy sztuka? A może ani jedno ani drugie? Dodaje miastu charakteru czy odbiera urok? Jest przejawem artystycznego indywidualizmu czy wyrazem złego smaku? Tak wiele pytań i niejednoznaczności, chociaż chodzi o przejaw działań człowieka znany od początków naszej cywilizacji, powszechny, towarzyszący nam prawie wszędzie.

Nie mam na myśli zwykłych napisów na ścianie typu hooligans rządzi na dzielni czy Maku myj pach, chociaż te akurat należą do bardziej cywilizowanych i nadających się jeszcze do cytowania. Chodzi mi raczej o coś bardziej dopracowanego i ambitnego, pewną wizję, która powstanie w określonej przestrzeni i razem z nią stworzy spójną całość.

Powstają prace, które po prostu zachwycają. Nie tylko wpisują się w otoczenie, ale stanowią wręcz jego esencję. Aranżują przestrzeń i sprawiają, że wszystkie jej elementy urbanistyczne, nawet te mało atrakcyjne, zmieniają radykalnie swój wygląd, a całość nabiera zupełnie nowego wyrazu. Ten sposób zaznaczania swojej obecności jest znany od tysięcy lat, najpierw jako rysunki naskalne, a potem jako napisy i rysunki na murach, ścianach budynków, ulicach.

Graffiti jest sztuką, pod warunkiem, że powstaje legalnie, za zgodą właściciela danej przestrzeni. Bo żadne, nawet najpiękniejsze, nie obroni się, jeśli uzyska zgody na jego powstanie.

Zobaczmy, jakie cuda można wymalować na zwykłych ścianach czy ulicach.

Osa

Komentarze

odpowiedzi

Dodaj komentarz





*

Copyright 2012 Naszaswidnica.pl