Święto Dzika – vol. 1

Jak zapowiadano, dzisiaj Rynek świdnicki został opanowany przez myśliwych i leśników, którzy pokazali, co nam daje las. A było tego co niemiara. Można było zobaczyć żywe dziki w zagrodzie i pszczoły, owady i kowala przy pracy. Podziw budziły żywe ptaki drapieżne, jastrząb, sokół i puchacz.  Każdy chciał podejść do nich jak najbliżej. 

Mieszkańcy przyszli całymi rodzinami. Dzieci opanowały wielką, dmuchaną zjeżdżalnię, strzelały do celu, rysowały. Wielkim zainteresowaniem cieszyły się przejażdżki kucykami, ścieżka zmysłów, na której trzeba było odgadnąć, po czym się idzie, malowanie twarzy, wielkie puzzle. Dorosłych przyciągnęły przede wszystkim degustacje potraw z dziczyzny. Na dzieci czekała wata cukrowa (z domieszką chemii) i ziemniaki na patyku. Tu należą się specjalne brawa – sprzedać jednego ziemniaka za 5 zł., w warunkach uznanych za mało higieniczne albo wcale, to naprawdę wielka sztuka.

Impreza naprawdę była udana. Miło patrzeć, jak centrum miasta tętni życiem w wolny dzień. Jutro już kolejna porcja wrażeń. Niedziela odbędzie się pod hasłem średniowiecznej wioski rycerskiej. Zobaczymy pokazy tańców z epoki, turniej walk rycerskich, w którym mieszkańcy i turyści będą mogli uczestniczyć, usłyszymy średniowieczną muzykę na żywo. Będzie okazja do strzelania z łuku oraz obejrzenia uzbrojenia rycerskiego, darmowe dmuchane atrakcje dla dzieci, kucyki, wata cukrowa, dużo żywych zwierząt i strefa rodzinnej rozrywki. Wieczorem wystąpi kabaret Jurki.

Tekst: cobra
Foto: Piotr Górajewski, cobra
 

Komentarze

odpowiedzi

2 Responses to “Święto Dzika – vol. 1”

Dodaj komentarz





*

Copyright 2012 Naszaswidnica.pl