Gryz Bolka – Restauracja Rynek 43 zaprasza [wideo]

Gryz Bolka – świdniccy kucharze ożywiają stare świdnickie receptury. Dwóch świdnickich kucharzy, Dariusz Krakowiak i  Marcin Brzezicki, czynią starania o przywrócenie dawnych świdnickich tradycji kulinarnych. Oczywiście nie chodzi tu o ożywianie dawnych smaków – przyzwyczajenia kulinarne zmieniły się przecież w międzyczasie – lecz ich przeszczepienie na grunt lokalny i dopasowanie ich do obecnych gustów.

Jak powiedział nam  Dariusz Krakowiak, zarządca renomowanej Restauracji Rynek 43, byłej Ziemiańskiej –chodzi tu nie tylko o nawiązanie do starych receptur i lokalnych odmienności śląskiej kuchni, lecz przede wszystkim promowanie lokalnych wyrobów kulinarnych. Przez wiele lat zapominano o dawnych smakach, o wyrobach regionalnych, o zdrowej kuchni w oparciu o lokalne produkty – mówi pan Dariusz – a my chcemy obecnie to zmienić i również na tej płaszczyźnie promować nasze miasto. Jest dużo do zrobienia w tej kwestii. Tym bardziej, że chcemy być również konkurencyjni wobec producentów szeroko promowanej niezdrowej żywności. Pierwszy krok w tym kierunku został już uczyniony. Zrealizowaliśmy pomysł przywrócenia do życia ciastek piwnych o nazwie Gryz Bolka. Następne czekają na realizację – pojawią się niedługo na kartach menu naszej restauracji. Będą one nosić nazwę świdnickich smaków – uchylając rąbka tajemnicy zdradzamy obecnie jedynie, że pojawi się tam m. in. danie o nazwie „Dzik w koronie”. Smaki Świdnicy mają stać się kulinarną wizytówką naszego miasta.    

Gryz Bolka – ręcznie wyrabiane piwne ciastko swą nazwą nawiązuje do tradycyjnych świdnickich wyrobów cukierniczych. Pod względem smaku i receptury odpowiada jednak wyszukanym gustom obecnych czasów. Ponoć w dawnych wiekach podawano go znamienitym gościom świdnickiego władcy Bolka II – gdy podejmował on wieczerzą króla Jana Luksemburskiego, tenże z obawy, iż może zostać otruty, nie chciał skosztować tej wybornej potrawy. Książę, niewiele myśląc, chwycił za swe ulubione ciastko, nadgryzł je i podał królowi… Odtąd po wsze czasy w Świdnicy wypiekać miano ciastka z wyraźnym odbiciem książęcej szczęki.

Czy prawdą jest, iż Gryz Bolka, jak śpiewają o tym wydarzeniu trubadurzy, doprowadził do zawarcia pokoju z Czechami? Ponoć dawniej zapijano je świdnickim złotym trunkiem…  Dziś z całą pewnością, zanim nabierze swej ciemnozłocistej barwy, podlewa się go mocno prawdziwym piwem, a nie ochrzczonym cienkuszem!  

Materiał: Eliza Kucharska, Karolina Krzyżanowska, Maciek Ławniczak

Komentarze

odpowiedzi

Dodaj komentarz





*

Copyright 2012 Naszaswidnica.pl